Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erasmus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą erasmus. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 czerwca 2011

hot time!

Cudowne czasy nastały... 

Zaliczenia, projekty, zaliczenia, egzaminy... ach! 

Rozmarzyć się można, a to wszystko do 27 czerwca, piękne dni w książka nastaną, a właściwie już nastały... Ostatni tydzień był tak gorący, że mało co, a poparzyła bym się, nie wiele brakowało, a z mojej (no może nie tylko mojej winy) pewne zaliczeniowe projekty mogły by spowodować wiele zamieszania i problemów. Na szczęście spiełyśmy się i wspólnie z koleżankami w ostatniej chwili udało nam się skończyć- NA CZAS!!! Przyszły tydzień nie zapowiada się lepiej, następny również, a gdzieś w tym jeszcze egzamin na prawko! Co do tego nawiązując baaaaardzo się zdenerwowałam, kiedy poszłam do WORD`u i termin na swój pierwszy teoretyczny egzamin dostałam dopiero na 14! A potem będę jeszcze musiała na praktyczny czekać. To jakiś żart! Ponad 2 tygodnie muszę czekać, bo byłam jakieś dwa dni temu! Gdzie na stronie jest, że czeka się od 3 do 7 dni! To może się dla mnie źle skończyć, jeśli teraz nie zdam, to dopiero w przyszłym roku... a to nie było by dobre.

Ponieważ dość dawno nie pisałam, muszę pewne sprawy nadrobić:) Po pierwsze mam piękne, barowe krzesło na balkonie! Stało sobie: takie brudne, samotne na wjeździe jakimś, pod blokiem to wraz z przyjaciółką postanowiłyśmy się nim zaopiekować i przygarnąć... Troszkę ciężkie było, ludzie dziwnie się na nas patrzyli, jak je niosłyśmy... ale warto było, wyczyszczone wygląda całkiem, całkiem:P nawet rdza zeszła! hehe

Kolejna rzecz- być może moja hostka znajdzie mi dodatkową pracę! To było by cudowne! A dodatkowo możliwe, że moja bliska koleżanka odwiedzi mnie w Hiszpanii! TO- to było by już w ogóle przecudowne!

A na koniec muszę się troszeczkę pożalić... W związku z moim wyjazdem do Belgii, chciałam się zapisać na kurs językowy dla erasmusów i napisano mi, że deadline jest 31 maja, więc jakoś 29 wysłałam swoje zgłoszenia, na co mi odpisali, że jest nikła szansa, że się załapię, bo jest aż 60 chętnych na 40 miejsc i będą wybierać na zasadzie "a first come, first served basis". Och skoro tak, to mogli napisać, że jest ograniczona liczba miejsc! Chociaż i tak, według mnie każdy student z zagranicy powinien mieć zapewnione miejsce, no ale to tylko taka moja opinia. A może Wy też się ze mną zgadzacie? W przyszłym tygodniu się dowiem, a póki co wciąż żyję nadzieją! Świetna dodatkowa okazja na poznanie mnóstwa osób, no i oczywiście języka, który będzie mnie otaczał... Zobaczymy jak będzie! Trzymajcie kciuki, żebym się dostała:)

Już naprawdę na sam koniec napiszę, że wykłady z amerykańskim profesorem, o których wcześniej wspomniałam skończyły się. Bardzo jestem z nich zadowolona, może przede wszystkim, dlatego, że wszystko rozumiałam, ale i tak nad nami wisi test zaliczeniowy po angielsku. Jednak pewne rzeczy się kończą, a inne zaczynają. Tak więc doszły nam kolejne wykłady po angielsku, tym razem z profesorem z Japonii:D Trochę nie w porę są, bo miały być w marcu, ale z powodu tragedii jaka dotknęła Japonię profesor nie mógł przylecieć i teraz tak jakby trochę nie pasują mi one... No, ale cóż, niestety nic nie zrobię z tym, dobrze, że chociaż mnie cieszy, że po angielsku!

Życznie mi smacznego, bo już za chwilkę będę się objadała pysznym czymś, dokładnie nie wiem czym, ale ma być to pieróg z ciasta na pizze z warzywami i kurczakiem! A do tego film z przyjaciółką, albo może to ten pieróg jest dodatkiem do filmu z przyjaciółką?

I wszystkim dużym i małym dzieciom życzę wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszego Dnia Dziecka! Dostałyście coś?

wtorek, 10 maja 2011

po terminie!

Niespodziewane rzeczy chodzą po ludziach! I po mnie również! Od września Belgia! Na wariackich papierach, po terminie załatwiłam sobie wyjazd na Erasmusa! Tak więc od września przez 6 miesięcy będę studentką w Belgii! Sama się zastanawiam jak to będzie wyglądało? Wakacje w Hiszpanii, a zaraz potem do Belgii. Jestem prze-szczęśliwa i nie mogę się na niczym skupić... a niedokończone projekty czekają:P To właściwie przemyślana, a zarazem spontaniczna decyzja. Już dawno wiedziałam, że chcę pojechać, ale nie sądziłam, że już we wrześniu to się stanie! Także teraz na mojej głowie jeszcze więcej formalności i jeszcze więcej papierków... Obym się nie pogubiła w tych wszystkich terminach wyjazdowych, chociaż póki co ważniejsze, żebym się w sesji nie pogubiła...